Pewne historie po prostu muszą być opowiedziane, bo wydarzyły się naprawdę” pisze o tej mandze dr. Jerzy Szylak, polski badacz i znawca literatury komiksowej. Jeden z najwybitniejszych japońskich komiksów historyczno-obyczajowych. Hiroszima 1945, to zaledwie fragment epopei Nakazawy Keiji, pt. Bosonogi Gen, swoistej autobiografii autora, którego ojciec i rodzeństwo zginęli w piekle Hiroszimy. Ponieważ w Japonii komiks nigdy nie był szufladkowany jako literatura dziecięca, Gen doczekał się wielu reedycji, wydań beletrystycznych, wersji filmowej, a nawet operowej i scenicznej. W Japonii wydano dotychczas ok. 6 000 000 egzemplarzy. Ponadto książka została przetłumaczona m.in. na język angielski, niemiecki, francuski, włoski, hiszpański, portugalski, szwedzki, esperanto, indonezyjski i koreański.Media przyzwyczaiły nas już do różnych krwawych i dramatycznych scen. Dlatego wielu z Czytelników nie zaszokują zapewne kadry przedstawiające okrócieństwo władzy wobec społeczeństwa, samobójstwa Japończyków otumanionych przez propagandę, czy pochody umierających i płonących mieszkanców Hiroszimy. Jednak wybuch bomby, jakkolwiek tragiczny, to tylko jeden z elementów opowieści, która de facto jest historią mówiącą nie o śmierci, lecz przede wszystkim o tym, czym może być życie. I to właśnie, zdaniem wydawcy, świadczy o wartości Bosonogiego Gena jako dzieła wychodzącego poza granice czasów, które opisuje. Według Jerzego Szylaka: “Siłą tego komiksu jest fakt, że Keiji Nakazawa po prostu opow...
historyczna
okruchy zycia